Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 2 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

Tymczasowe przystanki autobusowe przy ul. Ks. Bochenka - stanowisko burmistrza

W środę 27 maja na zaproszenie burmistrza Marka Długozimy w Gminnym Centrum Kultury odbyło się spotkanie z sołtysami naszej gminy. Odbyło się ono z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa i miało na celu m.in. omówienie spraw bieżących oraz związanych z planami inwestycyjnymi na najbliższy czas. Podniesiony została również temat tymczasowych przystanków autobusowych zlokalizowanych przy ul. Ks. Bochenka. Zachęcamy do zapoznania się ze stanowiskiem Burmistrza Gminy Trzebnica w sprawie wspomnianych przystanków, które nie zostaną zlikwidowane i będą służyły osobom wysiadającym oraz komunikacji miejskiej.

 

Brak opisu obrazka

 


Cieszę się z licznej frekwencji, ponieważ prawie wszystkim sołtysom udało się pozytywnie odpowiedzieć na moje zaproszenie, a przypomnę, że sołtysów mamy ponad czterdziestu. Rozmowa głównie dotyczyła realizacji dróg, świetlic, oświetlenia i placów zabaw.  Dopytywali mnie również o sprawę tymczasowych przystanków autobusowych zlokalizowanych przy ul. Ks. Bochenka, ponieważ radni opozycyjni próbują siać wokół tego tematu zamęt. Wobec informacji wprowadzających opinię publiczną w błąd, pragnę wyjaśnić zatem wszystkim zainteresowanym kwestię zmiany funkcji tych przystanków. Zachęcam do zapoznania się z moim stanowiskiem w tej sprawie.

Po pierwsze – nie jest prawdą twierdzenie, że likwidujemy te przystanki. Przystanki pozostaną, jednak będą one służyły tylko osobom wysiadającym oraz komunikacji miejskiej. Przypomnę, że Zintegrowany Węzeł Komunikacyjny zlokalizowany przy dworcu kolejowym był przeze mnie zapowiadany jeszcze w poprzedniej kampanii wyborczej. Realizacja tego zadania trwała długo z uwagi na aplikowanie o środki na jego utworzenie. Opłacało się czekać, ponieważ dzięki otrzymanemu dofinansowaniu zyskaliśmy nie tylko nowy dworzec autobusowy, ale również parking typu park and ride, dzięki któremu osoby pracujące we Wrocławiu mogą szybko i wygodnie przesiąść się z auta do szynobusu.

Po drugie – od czasu zmiany organizacji ruchu w centrum miasta poprzez likwidację świateł i utworzenie ronda na największym skrzyżowaniu, zmieniła się struktura płynności ruchu drogowego. Obecnie ruch ten jest praktycznie ciągły, choć utrudnia wyjazd i cofanie autobusom, szczególnie w godzinach porannych co jest po prostu niebezpieczne. Gdy funkcjonowały światła drogowe, kierowcy autobusów i busów mieli ułatwione zadanie z włączeniem się do ruchu, ponieważ światła powodowały chwilowe przerwy w płynności ruchu. Teraz powoduje to zagrożenia, negatywnie wpływając na bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i pieszych, których w tym obszarze jest bardzo dużo.

Po trzecie – wyprowadzanie ruchu poza centrum miasta oraz tworzenie centralnych węzłów komunikacyjnych jest powszechną praktyką w miastach naszego pokroju i właśnie w większości miast dworce autobusowe funkcjonują w mniej uczęszczanych i ruchliwych obszarach, by nie utrudniać i nie generować ruchu właśnie w centrum.

Po czwarte – Trzebnica jest miastem o zwartej strukturze i dotarcie z miejsca tymczasowych przystanków do nowej lokalizacji dworca nie powinno stanowić większego problemu, tak jak nie stanowi to problemu dla wszystkich korzystających obecnie z szynobusu. Poza tym funkcjonuje komunikacja miejska, więc spokojnie z centrum miasta czy np. spod przychodni zdrowia czy szpitala można się tam dostać tym środkiem transportu. Ponadto przy dworcu zlokalizowane będą wiaty rowerowe, które umożliwią dotarcie na dworzec rowerem, który będzie można zapiąć i schować przed deszczem, by następnie przesiąść się do autobusu czy do wspomnianego już szynobusu. To też przy okazji zachęta i mobilizacja na przesiadanie się z aut na zdrowsze i bardziej ekologiczne środki lokomocji.

Skąd więc akcja radnych opozycyjnych, w szczególności radnych: Krzysztofa Śmiertki, Mirosława Marca i Renaty Bujak-Ziółkowskiej, siejąca zamęt wokół tej sprawy? Cel jest prosty – najpierw próbują oskarżyć mnie o bezzasadną budowę dworca, a następnie próbują zatrzymać proces przekierowania tam ruchu. Dlaczego? Ponieważ wtedy okaże się, że jednak dworzec może działać i służyć mieszkańcom, co z kolei znów dowiedzie mojej skuteczności. Lepiej przecież było jak stał pusty, bo można było powiadomić wszystkie media o pustym dworcu, a do prokuratury donieść o niegospodarności burmistrza. Znów wolą burzyć, niż budować. Znów wolą niszczyć ciężko wypracowany wizerunek gminy, niż przyczynić się do realizacji w mieście czegoś pozytywnego.

Dworzec będzie działał zgodnie z pierwotnym planem i zgodnie z obietnicą, którą złożyłem podczas wyborów i którą to obietnicę mieszkańcy poparli wybierając mnie na burmistrza. Pozostanie nam jedynie kwestia zmiany pewnych przyzwyczajeń, co już kilka razy z powodzeniem nam - mieszkańcom się udało - przypomnę chociażby zmianę lokalizacji targowiska miejskiego czy utworzenia deptaka na ul. Daszyńskiego w celu wyprowadzenia ruchu samochodowego z tego obszaru. Na koniec dodam, że sołtysi, po wysłuchaniu moich argumentów, jednogłośnie przychylnie wypowiedzieli się na temat planów związanych z uruchomieniem dworca i zmianą przeznaczenia wspomnianych przystanków.

 

podpis

 

 
 
 
 
Brak opisu obrazka

 

 

Wersja XML